Kolejny trudny rok dobiegł końca. Po blisko dwóch latach covidowej pandemii, gdy wydawało się, że świat wraca no normalnego funkcjonowania, upływający niestety równie dramatyczny 2022 rok, przejdzie do historii z powodu zbrodniczej agresji Rosji na Ukrainę oraz najwyższej od dziesięcioleci inflacji i będącej m.in. jej skutkiem nadchodzącej recesji.
Są jednak takie dni, które pozwalają zapomnieć o wszystkich codziennych problemach, a gdy spędza się je w gronie bliskich, radość bywa tym większa. Z tego powodu, z inicjatywy Prezesa KS Kol. Ryszarda Tyborskiego, grupa ponad dwudziestu członków i sympatyków Koła żegnała stary rok Koncertem Sylwestrowym w bydgoskiej Operze Nova. W latach ubiegłych druga część spotkań miała miejsce w zlokalizowanej w gmachu opery restauracji Maestro. W tym roku, z powodu zakończenia działalności lokalu, przenieśliśmy się w okolice starego miasta, do restauracji znajdującej się przy historycznej, zrewitalizowanej uliczce Jatki.
O corocznych koncertach sylwestrowych Opery Nova można pisać dużo i tylko dobrze. Jeden z zawodowych recenzentów spektaklu pisał: „Tegoroczny koncert tradycyjnie podzielony został na część, którą można nazwać „The Best of Opera Nova, z przebojami bydgoskiego teatru muzycznego. Później repertuar meandrował po różnych gatunkach muzycznych, dając jednakowoż rozrywkę tyle „lekką łatwą i przyjemną”, ile też na wysokim poziomie artystycznym. Nie ma kiczu”. Na scenie wystąpiło kilkunastu solistów, balet i chór bydgoskiej opery. Koncert prowadził autor scenariusza tegorocznej gali, rewelacyjny Szymon Jachimek, a orkiestrą dyrygował muzyczny kierownik spektaklu i zarazem dyrektor opery – Maciej Figas. Gdy kurtyna poszła w górę oczom widzów ukazało się wnętrze ekskluzywnego Hotelu Opera, który (dzięki obrotowej scenie) w czasie przedstawienia raz byłt recepcją, a raz korytarzem ze ścianami i drzwiami obitymi czerwonym pluszem. Na plan trzeci prowadziły z dwóch stron sceny schody, które w wielkim finale, zsunięte razem tworzyły tradycyjną scenerię wodewilowego show.
Ostatnie godziny mijającego roku spędziliśmy w kameralnej restauracji przy rozmowach, muzyce i tańcach. Nowy Rok, z lamką musującego wina, witaliśmy na zewnątrz lokalu, na ulicy Jatki, która będąc na całej swej długości pokryta szklanym dachem stanowiła swoiste atrium dla wielu znajdujących się tam restauracji. Stamtąd podziwialiśmy też odbywające się na przyległym do „naszej” ulicy rynku, pokazy fajerwerków.
Tak żegnaliśmy stary i witaliśmy nowy – 2023 Rok. Oby przyniósł on nam dużo dobrych przeżyć, darzył zdrowiem i pozwolił wszystkim Członkom Koła cieszyć się kolejnymi spotkaniami w ramach Naszej Senioralnej Wspólnoty.
Jacek Judek
W zakładce „Galeria” zamieszczone są zdjęcia z opisanej imprezy.
