Żyli wśród nas
Lipiec 2026 roku, a ściślej II jego połowa przejdzie do historii kujawsko-pomorskiej weterynarii jako jeden z najtragiczniejszych miesięcy w historii, gdyż zaledwie w ciągu jednego tygodnia straciliśmy aż czterech naszych Kolegów.
16 lipca dotarła do nas informacja o śmierci lek. wet. Grzegorza Szymańskiego, bydgoskiego lekarza wolnej praktyki. Trzy dni później - 19 lipca zmarł członek naszego Koła, lek wet. Paweł Mateusz Hasse. Następnego dnia odszedł od nas drugi członek KS Zbigniew Świątkowski, a 22 lipca emerytowany powiatowy lekarz weterynarii w Radziejowie Andrzej Kmicic Skrzyński.
Paweł od lat uczestniczył w życiu Koła. Jeździliśmy razem na wycieczki, bywaliśmy na piknikowych imprezach, spotkaniach opłatkowych i przy wielu innych okazjach. Jeszcze dwa miesiące temu byliśmy razem na tygodniowej wycieczce po Ziemi Lubuskiej. Wtedy nic nie wskazywało, że w ciągu zaledwie tak krótkiego czasu podstępnie rozwijająca się choroba nowotworowa dokona dzieła zniszczenia. Odszedł w wieku 72 lat.
Zbyszek był członkiem Kola Seniorów jeszcze dłużej niż Paweł. W tym roku otrzymał tytuł Członka Honorowego. Chorował od wielu miesięcy. Inwazyjny nowotwór nieubłaganie czynił spustoszenie w jego organizmie.
Zmarł w wielkich cierpieniach w wieku 85 lat.
W dniu 24 lipca liczne grono lekarzy weterynarii, przyjaciół i znajomych żegnało naszych Kolegów. W obu pogrzebach K-PIL-W wystawiła poczet sztandarowy, a mowę pożegnalną na pogrzebie Zbyszka wygłosił Przewodniczący KS Jacek Judek, a na pogrzebie Pawła Honorowy Przewodniczący KS Ryszard Tyborski. W pogrzebie Pawła uczestniczyła też liczna delegacja policji, bowiem od blisko 20 lat był on także pracownikiem
Komendy Wojewódzkiej w Bydgoszczy zatrudnionym na stanowisku lekarza weterynarii - starszego specjalisty w Wydziale Prewencji gdzie sprawował opiekę weterynaryjną nad psami służbowymi z terenu całego województwa.
Żegnajcie Koledzy, będziemy o Was pamiętać!
Jacek Judek
Krótkie notki biograficzne obu zmarłych lekarzy wet. zamieszczone zostały na naszej
stronie internetowej w zakładce „Żyli wśród nas”
13 czerwca 2026 r. Plenerowe spotkanie w Szkółce Leśnej Bielawy
Tegoroczne spotkanie „na łonie natury” zaplanowaliśmy na terenie Nadleśnictwa Dobrzejewice, a dokładniej w podtoruńskiej Szkółce Leśnej Bielawy. Niemal do ostatnich minut przed rozpoczęciem imprezy nie wiedzieliśmy, czy będziemy musieli się schronić przed deszczem w osłoniętej wiacie, czy pozostaniemy na otwartej leśnej przestrzeni. Ostatecznie aura okazała się łaskawa, chmury rozpierzchły się i wyjrzało słoneczko. Dopisała też frekwencja. Przyjechało nas blisko 40 osób.
W pierwszej części imprezy nasi przewodnicy – leśnicy Wojciech Stec i Bartosz Różycki przybliżyli nam tajniki nowoczesnej uprawy sadzonek drzew iglastych i liściastych metodą kontenerkową. Metoda ta poprzez zastosowanie wyspecjalizowanej taśmy produkcyjnej, poza bardzo dużą wydajnością (do 8 milionów sadzonek sosny rocznie) pozwala uzyskiwać sadzonki wraz z podłożem co istotnie zwiększa efektywność jej dalszego rozwoju w szkółce. Ponadto metoda ta dzięki wstępnej inkubacji w kontrolowanych termicznie i nawadnianych halach, a następnie łatwemu (także dzięki uprawie kontenerkowej) przeniesieniu uprawy na zewnątrz, przy dalszym kontrolowaniu zraszaniu, umożliwia otrzymanie rocznych sadzonek w stadium odpowiadającym rozwojowi 2-letnich uprawianych metodą klasyczną.
Część druga spotkania, to oczywiście rozmowy, rozmowy, rozmowy. Wymiany wiadomości o sobie, swoich rodzinach i wspólnych znajomych. Były też tradycyjnie pieczone w ogniu kiełbaski, grillowana kaszanka oraz grochówka. Dzięki zaangażowaniu kilku Koleżanek i Kolegów pojawił się też deser w formie różnorakich wypieków oraz pączków dla wszystkich, które ufundował obchodzący w tym dniu swoje imieniny Antek Sielicki.
Tak jak co roku odbył się też konkurs „Rzut Kapciem Prezesa”, w którym uczestniczyła niemal polowa biesiadników. W tym roku zwyciężył w dogrywce Kolega Zenek Grzeczka, drugim był Krzysiek Motławski, a trzecią Hania Sokołowska. Zwycięzcy otrzymali, poza uściskiem dłoni Prezesa (a właściwie przewodniczącego KS), stosowne dyplomy oraz nagrody.
Było miło, było sympatycznie, było po prostu fajnie. Po kilku godzinach wspólnej zabawy rozjechaliśmy się do domów i dopiero wówczas uświadomiliśmy sobie jakie mieliśmy szczęście, gdyż gwałtowna wichura i ulewa, która wkrótce potem nastąpiła, w znacznym stopniu zepsułaby przebieg imprezy.
Jacek Judek
Żegnaj Andrzeju
Jeszcze w sobotnie popołudnie 23 maja po powrocie z tygodniowej wycieczki Koła Seniorów po Ziemi Lubuskiej żegnaliśmy się z Tobą i Twoją Żoną Basią, umawiając się jednocześnie na nasze kolejne tegoroczne spotkanie zaplanowane na 13 czerwca w Szkółce Leśnej Bielawy, a tu nagle, zaledwie kilkanaście godzin później, jak grom z jasnego nieba, dotarła nas tragiczna wiadomość o Twojej śmierci.
Byłeś jednym z nas, aktywnym członkiem naszego Koła. Uczestniczyłeś niemalże we wszystkich corocznie organizowanych przez nasze Koło imprezach.
Działałeś też w samorządzie Kujawsko-Pomorskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej pełniąc już piątą kadencje funkcję sędziego okręgowego sądu lekarsko-weterynaryjnego naszej Izby.
Byłeś lubiany i szanowany. Dowodem tego była obecność na Twoim pogrzebie kilkudziesięciu koleżanek i kolegów, członków i sympatyków naszego Koła Seniorów Lekarzy Weterynarii, ale także lekarzy Inspekcji Weterynaryjnej oraz wolnej praktyki z terenu powiatu sępoleńskiego i sąsiednich. W Twojej ostatniej drodze towarzyszyli Tobie także mieszkańcy Sośna, miejscowości, w której mieszkałeś, kilkadziesiąt lat prowadziłeś praktykę lekarsko-weterynaryjną i w której dzisiaj spocząłeś na miejscowym cmentarzu.
Żegnaj Andrzeju, będzie nam Ciebie brakować. Odpoczywaj w pokoju!
W imieniu członków Koła Seniorów Lekarzy Weterynarii przy K-PIL-W
Jacek Judek
Sośno – Bydgoszcz 28 maja 2026 r.