5 września 2026 r. Spotkanie w Chełmnie
W słoneczną sobotę 5 września spotkaliśmy się przy Bramie Grudziądzkiej w Chełmnie by wspólnie zwiedzać to stare, o bogatej historii miasto. Przybyliśmy w licznej grupie, przekraczającej pięćdziesiąt osób. Ale było warto. Przez blisko 3 godziny prowadzani przez przewodniczkę poznawaliśmy i podziwialiśmy liczne średniowieczne gotyckie zabytki. Chełmno ma ich wyjątkowo wiele, gdyż należy ono do jednych z najważniejszych miast na Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego i słynącego z niemal w całości zachowanego średniowiecznego układu urbanistycznego (regularny plan szachownicowy). Przechodząc urokliwymi plantami wzdłuż XIII wiecznych murów obronnych, minęliśmy „Ławeczkę zakochanych” i poprzez teren pierwotnej osady, dotarliśmy do stojącego przy ul Kościelnej podomikańskiego Kościoła pw. św. Piotra i Pawła. Idąc ul. Dominikańską minęliśmy m.in. dziewiętnastowieczną wieżę ciśnień, dawne Królewskie Katolickie Gimnazjum (obecnie I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika) w którym przez 8 lat pobierał nauki Ludwik Rydygier, jeden z najwybitniejszych polskich lekarzy i prekursor nowoczesnej chirurgii oraz zespół klasztorny cystersko-benedyktynek. Zwiedziliśmy też kościół farny pw. Wniebowstąpienia NMP, jeden z najokazalszych gotyckich, ceglanych kościołów ziemi chełmińskiej i największy spośród siedmiu istniejących obecnie kościołów Chełmna. W świątyni tej znajdują się relikwie św. Walentego, który jak głosi legenda został stracony przez cesarza Klaudiusza II Gota za to, że potajemne udzielał ślubów wojownikom (co było wówczas zabronione – wojownicy mieli walczyć, a nie kochać się i zakładać rodziny). Ci z wdzięczności za usankcjonowanie ich miłości zaczęli świętować dzień śmierci męczennika tj. 14 lutego. Wykorzystując tę legendę i obecność szczątków świętego, ojcowie miasta wpadli na pomysł okrzyknięcia Chełmna miastem zakochanych. I tak od 2002 r. miasto to oficjalnie funkcjonuje jako polska stolica zakochanych.
Wędrówkę po Chełmnie zakończyliśmy na rynku pod ratuszem, będącym jednym z najpiękniejszych i najwartościowszych przykładów renesansowej architektury municypalnej w północnej Polsce.
Na zakończenie udaliśmy się na wspólny obiad kontynuując w przyjacielskiej atmosferze kolejne nasze spotkanie.
Jacek
P.S. Szerszy opis spotkania w Chełmnie zainteresowani czytelnicy będą mogli znaleźć w najbliższym Biuletynie KS, natomiast nieco zdjęcia zamieszczone zostały na naszej stronie internetowej w zakładce „galeria”.
Żyli wśród nas
Lipiec 2026 roku, a ściślej II jego połowa przejdzie do historii kujawsko-pomorskiej weterynarii jako jeden z najtragiczniejszych miesięcy w historii, gdyż zaledwie w ciągu jednego tygodnia straciliśmy aż czterech naszych Kolegów.
16 lipca dotarła do nas informacja o śmierci lek. wet. Grzegorza Szymańskiego, bydgoskiego lekarza wolnej praktyki. Trzy dni później - 19 lipca zmarł członek naszego Koła, lek wet. Paweł Mateusz Hasse. Następnego dnia odszedł od nas drugi członek KS Zbigniew Świątkowski, a 22 lipca emerytowany powiatowy lekarz weterynarii w Radziejowie Andrzej Kmicic Skrzyński.
Paweł od lat uczestniczył w życiu Koła. Jeździliśmy razem na wycieczki, bywaliśmy na piknikowych imprezach, spotkaniach opłatkowych i przy wielu innych okazjach. Jeszcze dwa miesiące temu byliśmy razem na tygodniowej wycieczce po Ziemi Lubuskiej. Wtedy nic nie wskazywało, że w ciągu zaledwie tak krótkiego czasu podstępnie rozwijająca się choroba nowotworowa dokona dzieła zniszczenia. Odszedł w wieku 72 lat.
Zbyszek był członkiem Kola Seniorów jeszcze dłużej niż Paweł. W tym roku otrzymał tytuł Członka Honorowego. Chorował od wielu miesięcy. Inwazyjny nowotwór nieubłaganie czynił spustoszenie w jego organizmie.
Zmarł w wielkich cierpieniach w wieku 85 lat.
W dniu 24 lipca liczne grono lekarzy weterynarii, przyjaciół i znajomych żegnało naszych Kolegów. W obu pogrzebach K-PIL-W wystawiła poczet sztandarowy, a mowę pożegnalną na pogrzebie Zbyszka wygłosił Przewodniczący KS Jacek Judek, a na pogrzebie Pawła Honorowy Przewodniczący KS Ryszard Tyborski. W pogrzebie Pawła uczestniczyła też liczna delegacja policji, bowiem od blisko 20 lat był on także pracownikiem
Komendy Wojewódzkiej w Bydgoszczy zatrudnionym na stanowisku lekarza weterynarii - starszego specjalisty w Wydziale Prewencji gdzie sprawował opiekę weterynaryjną nad psami służbowymi z terenu całego województwa.
Żegnajcie Koledzy, będziemy o Was pamiętać!
Jacek Judek
Krótkie notki biograficzne obu zmarłych lekarzy wet. zamieszczone zostały na naszej
stronie internetowej w zakładce „Żyli wśród nas”
13 czerwca 2026 r. Plenerowe spotkanie w Szkółce Leśnej Bielawy
Tegoroczne spotkanie „na łonie natury” zaplanowaliśmy na terenie Nadleśnictwa Dobrzejewice, a dokładniej w podtoruńskiej Szkółce Leśnej Bielawy. Niemal do ostatnich minut przed rozpoczęciem imprezy nie wiedzieliśmy, czy będziemy musieli się schronić przed deszczem w osłoniętej wiacie, czy pozostaniemy na otwartej leśnej przestrzeni. Ostatecznie aura okazała się łaskawa, chmury rozpierzchły się i wyjrzało słoneczko. Dopisała też frekwencja. Przyjechało nas blisko 40 osób.
W pierwszej części imprezy nasi przewodnicy – leśnicy Wojciech Stec i Bartosz Różycki przybliżyli nam tajniki nowoczesnej uprawy sadzonek drzew iglastych i liściastych metodą kontenerkową. Metoda ta poprzez zastosowanie wyspecjalizowanej taśmy produkcyjnej, poza bardzo dużą wydajnością (do 8 milionów sadzonek sosny rocznie) pozwala uzyskiwać sadzonki wraz z podłożem co istotnie zwiększa efektywność jej dalszego rozwoju w szkółce. Ponadto metoda ta dzięki wstępnej inkubacji w kontrolowanych termicznie i nawadnianych halach, a następnie łatwemu (także dzięki uprawie kontenerkowej) przeniesieniu uprawy na zewnątrz, przy dalszym kontrolowaniu zraszaniu, umożliwia otrzymanie rocznych sadzonek w stadium odpowiadającym rozwojowi 2-letnich uprawianych metodą klasyczną.
Część druga spotkania, to oczywiście rozmowy, rozmowy, rozmowy. Wymiany wiadomości o sobie, swoich rodzinach i wspólnych znajomych. Były też tradycyjnie pieczone w ogniu kiełbaski, grillowana kaszanka oraz grochówka. Dzięki zaangażowaniu kilku Koleżanek i Kolegów pojawił się też deser w formie różnorakich wypieków oraz pączków dla wszystkich, które ufundował obchodzący w tym dniu swoje imieniny Antek Sielicki.
Tak jak co roku odbył się też konkurs „Rzut Kapciem Prezesa”, w którym uczestniczyła niemal polowa biesiadników. W tym roku zwyciężył w dogrywce Kolega Zenek Grzeczka, drugim był Krzysiek Motławski, a trzecią Hania Sokołowska. Zwycięzcy otrzymali, poza uściskiem dłoni Prezesa (a właściwie przewodniczącego KS), stosowne dyplomy oraz nagrody.
Było miło, było sympatycznie, było po prostu fajnie. Po kilku godzinach wspólnej zabawy rozjechaliśmy się do domów i dopiero wówczas uświadomiliśmy sobie jakie mieliśmy szczęście, gdyż gwałtowna wichura i ulewa, która wkrótce potem nastąpiła, w znacznym stopniu zepsułaby przebieg imprezy.
Jacek Judek