
Dynamicznie zmieniająca się pogoda i występujące w ostatnich dniach gwałtowne zdarzenia atmosferyczne budziły uzasadnione obawy czy zaplanowane na 22 czerwca plenerowe spotkanie członków i sympatyków naszego Koła nie zakłócą gwałtowne ulewy,
grad czy wichury. Jeszcze rano tego dnia niebo nad znaczą częścią naszego województwa pogrywały ciężkie chmury, z których lały się strugi deszczu. Na szczęście, im bliżej godziny rozpoczęcia imprezy tym aura wypogadzała swe oblicze, a chmury zniknęły odsłaniając
słoneczne niebo. Tak więc przed godziną jedenastą uczestnicy tegorocznej „czerwcówki” spotkali się w wyśmienitych humorach punkcie zbornym na stacji BP w Cierpicach, skąd kawalkadą pojazdów udali się na miejsce spotkania w nieodległej Osadzie Leśnej w Dybowie. Lokalizacja tegorocznej imprezy była szczególnie urokliwa, gdyż na obrzeżu rozległej polany, z miejscem na ognisko i kominkiem w dużej wiacie mogącej pomieścić przy stołach kilkadziesiąt osób, przepływał malowniczy potoczek o nazwie Struga Zielona,
który swym szmerem połączonym z szumem drzew stwarzał relaksujący klimat – prawdziwe spotkanie „w pięknych okolicznościach przyrody”. Powitani przez gospodarzy terenu państwo Gierszewskich – małżeństwo młodych leśniczych – udaliśmy się w ich towarzystwie na godzinny spacer trasą biegnącą zalesionym, naturalnym nadwiślańskim wałem porośniętym dywanem – niestety przekwitłych już – konwalii. Po tej wędrówce, na powracających spacerowiczów, a była to już pora obiadowa,
oczekiwała „wojskowa” grochówka, a po niej drożdżówka z owocami oraz keks, który już tradycyjnie upiekła i dostarczyła Marysia Baruer-Mazurek.
Rozmowy towarzyskie niewątpliwie integrują, wzmacniają stare i rozwijają nowe znajomości, ale rywalizacja „sportowa” jaką od lat jest konkurs rzucania na celność „Kapciem Prezesa”, czy po raz drugi odbywające się zmodyfikowane zawody darta (gdzie rzutkami nie były lotki lecz specjalne piłeczki), nadały spotkaniu dodatkowych rumieńców.
Zwycięzcami i zdobywcami nagród w tej pierwszej konkurencji byli: Mariusz Marczak, Lucyna Kuziel-Zawalich i Jacek Judek. Natomiast w darcie najlepsza była Danka Grzeczka, a tuż za nią uplasował się Andrzej Mazurek i Jacek Kryszewski.
Po kilku godzinach beztroskiego bycia razem nasza „Czerwcówka” przeszła do historii Koła Seniorów, lecz sądząc po wyśmienitych humorach jej uczestników trzeba jednoznacznie stwierdzić: warto było się spotkać i warto jest zapamiętać, a wspomnieniom
z tego spotkania pomóc mogą zdjęcia, z których tylko część zamieszczona została w „Galerii” naszej strony internetowej.
Jacek Judek
